Czego nie wiedzieleście o pizzy

Dodane: 30-12-2015 04:14
Czego nie wiedzieleście o pizzy Zapraszamy na pyszną pizze: dobra pizza warszawa śródmieście

O podstawach

Zdrowe odchudzanie to zdrowe odżywianie. Szybkie zrzucenie wagi nie przełoży się na długotrwały efekt. Tak, to nudna i wielokrotnie powtarzana mantra, a jednak ludzie ciągle popełniają te same błędy. Nie ma diety cud - od tego faktu należy zacząć. Jeżeli nie dasz rady zmienić swoich nawyków żywieniowych i stylu życia, to niestety - musisz się liczyć z konsekwencjami.

Ale to wcale nie znaczy, że zdrowe jedzenie jest niesmaczne. Ba - da się przygotować zdrową (ale niekoniecznie dietetyczną) pizzę, czy tez burgera. Da się odchudzić sos czosnkowy zastępując majonez jogurtem, da się wiele osiągnąć za pomocą prostych trików. Naprawdę warto - dla lepszego zdrowia i samopoczucia podchodzić do tego co jemy z dużą większą świadomością.


Rodzaje pizzy

Polska pizza - jest taka odmiana? Coś mi się obiło ostatnio, w jakimś portaliku, artykuliku pseudokulinarnym, a może to był jeden z programów z Magdą Gessler? Bez znaczenia, jednak coś jest na rzeczy. No, bo włoska pizza jaka jest, to niby każdy widzi - to pochwała prostoty i dobrego smaku. Wymaga specjalnego przygotowania, ciasto powinno być przygotowane minimum dzień wcześniej, dodatki nie mogą pizzy obciążać, piec musi mieć odpowiednio wysoką temperaturę - naprawdę wysoką, czas pieczenia to ok. 3 minuty. Pizza amerykańska... to zupełnie inna historia. Mimo, że oczywiście pochodzi od włoskich emigrantów, to przeszła swoją ewolucje - spróbujcie pizzy w Chicago, czy Nowym Jorku - dwa style, zupełnie różne smaki, jedna chrupiąca, drugą jemy nożem i widelcem, a ser jest środkową warstwą pizzy. A polski specjał? Z kiełbasą, kiszonym ogórkiem, oscypkiem, obowiązkowym sosem czosnkowym, z żurawina, puszysta... Nooo trochę żeśmy popłynęli. Więc może coś w tym jest - polska pizza to zupełnie inna odmiana.


Slow better than fast

Czy można być uzależnionym od jedzenia? To dziwne pytanie, bo przecież bez jedzenia zwyczajnie umarlibyśmy z głodu. Jednak problem kompulsywnego objadania się bez wątpienia istnieje. Nie wiąże się jednak z celebracją posiłków, z zachwycaniem się każdym kawałkiem, z tworzeniem wręcz patetycznej atmosfery. Oj, nie. Uzależnienie od jedzenia wygląda obrzydliwie. I prowadzi do otyłości.

Musimy nauczyć się jeść w sposób cywilizowany, nie w biegu, nie po to żeby przekąsić coś na szybko, bo spieszy nam się do pracy, albo na imprezę. Lepiej znaleźć czas, zrelaksować się przy ulubionym posiłku, poszerzyć swoje horyzonty smakowe. Bez pośpiechu.